Przed nami ostatnie 3 ważne pytania, jakie trzeba sobie zadać kupując sofę (przy czym - to oczywiście nasza subiektywna opinia w zakresie tego „co ważne”).

Jak korzystasz z sofy?

To nie jest podchwytliwe pytanie ;-) Chodzi nam o to, czy raczej siedzisz, leżysz lub „półleżysz”. Pijesz kawę lub jesz posiłki na sofie? Czy czytasz? Jak Ci wtedy najwygodniej? Jeśli gościsz przyjaciół to ile jest to zwykle osób? Czy na pewno siedzicie wtedy na sofie (a nie np. przy stole w jadalni)?

Te pytania pozwolą optymalnie dobrać kształt sofy. Dzięki nim zdecydujesz ile i jakie moduły wypoczynkowe (typu szezlong) oraz jaką wysokość i kształt podłokietników powinna mieć sofa. Inna szerokość podłokietników pozwoli na zastosowanie podkładki, na której postawisz filiżankę, a inna da dobre podparcie głowie podczas lektury ulubionej książki.

Do sofy, tak jak do materaca, warto „przymierzyć się” w salonie. Przyjąć na niej swoje ulubione pozycje. Zmienić. Powiercić się.

 strona1

 

Jakie parametry głębokości, wysokości i miękkości służą Twojemu komfortowi?

„Przymierzając sofę” skoncentruj swoją uwagę przynajmniej na tym, w jakiej głębokości siedziska czujesz się najbardziej komfortowo. Sprawdź wysokość i kształt poduszek oparciowych, by ocenić która dobrze służy Twojemu kręgosłupowi.

Może potrzebujesz profilowanie lędźwiowe lub wygodniej Ci z tzw. zagłówkiem/wałkiem zagłówkowym dla podparcia karku? A może chcesz dodatkowe, luźne poduchy, które możesz dowolnie układać? Może relaks osiągniesz dopiero, kiedy uzupełnisz sofę podnóżkiem?


Jaki kolor?

Kolor to nie jest banalna sprawa. Nie chodzi tu o różnice płciowe w percepcji kolorów!
I wcale nie nawiążemy do „kawału z brodą” mówiącego o tym ile kolorów rozróżniają mężczyźni. My temat naświetlimy z innej perspektywy.

Po pierwsze wybierając kolor pomyśl sobie, że będziesz na niego patrzeć przez najbliższe 10 lat (tyle minimum wynosi cykl życia sofy naszej marki). Pomyśl, czy „wytrzymasz” tę krwistą czerwień - ewentualnie tę fuksję lub też głęboki szafir?

Jeżeli odpowiedź brzmi: „tak, ten kolor całe życie dawał mi energię i pozytywnie nastrajał” - kupuj sofę i umieszczaj ją w aranżacji jako tzw. „akcent kolorystyczny”.

Jeśli jednak wiesz, że wolisz spokojne wnętrza (może nie wnętrza „Zen”, ale takie, w których „wzrok odpoczywa”) albo wiesz, że uwielbiasz zmiany aranżacyjne – szukaj koloru neutralnego. On się zawsze skomponuje, a Ty będziesz „malować” mieszkanie kolorami dodatków.

 
Tym sposobem mamy za sobą postęp w konfiguracji naszej sofy na poziomie 100%

pasek